top of page

Kradzież środków z konta a odpowiedzialność banku. Jak odzyskać pieniądze po nieautoryzowanej transakcji?

Zdjęcie autora: Agata Wróbel-Kryńska
Agata Wróbel-Kryńska
3 dni temu
4 minut(y) czytania

Utrata oszczędności życia w wyniku cyberprzestępczości to jedno z najbardziej traumatycznych doświadczeń, jakie mogą spotkać klienta banku. Wystarczy chwila chwiejnej uwagi, podszywający się pod konsultanta oszust telefoniczny lub fałszywa strona logowania, aby z rachunku zniknęły dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych.

Gdy mija pierwszy szok, poszkodowani natychmiast zgłaszają sprawę do banku, licząc na wsparcie i ochronę instytucji zaufania publicznego. Niestety, w większości przypadków spotykają się z zimną odmową i szablonowym pismem twierdzącym, że „to klient sam podał kody lub zainstalował aplikację, więc dopuścił się rażącego niedbalstwa”.

Jeśli znalazłeś się w takiej sytuacji, musisz wiedzieć jedno: odmowa banku nie kończy sprawy, a prawo stoi po Twojej stronie. Przepisy krajowe oraz przełomowe orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) nakładają na banki bezwzględny obowiązek zwrotu skradzionych środków. Zobacz, jak skutecznie dochodzić swoich praw.


Czym jest nieautoryzowana transakcja płatnicza?


Mówiąc najprościej, nieautoryzowana transakcja płatnicza to każdy przelew, wypłata lub płatność kartą, na którą jako właściciel konta nie wyraziłeś dobrowolnej zgody oraz odbyła się bez twojej wiedzy i świadomości.

Przestępcy stosują obecnie niezwykle wyrafinowane techniki socjotechniczne:

  • Vishing / Spoofing: Oszuści dzwonią do ofiary, sprawiając, że na ekranie telefonu wyświetla się prawdziwy numer infolinii banku.

  • Oszustwa „na brokera” lub „inwestycje”: Przestępcy obiecują szybki zysk i nakłaniają do zainstalowania oprogramowania do zdalnej obsługi pulpitu (np. AnyDesk lub TeamViewer).

  • Phishing: Podsyłanie fałszywych linków do szybkich płatności lub portali ogłoszeniowych w celu przejęcia danych logowania.


Przykład z życia: Jak działa mechanizm oszustwa?


Pan Andrzej odebrał telefon od rzekomego doradcy finansowego, który zaoferował mu pomoc w wycofaniu zysków z inwestycji. Pod pretekstem zabezpieczenia sesji nakłoniono go do włączenia programu AnyDesk. Oszuści przejęli kontrolę nad jego urządzeniem i w kilkanaście minut wyprowadzili z jego kont w dwóch bankach łączną kwotę ponad 240 000 zł, przelewając je na rachunki tzw. „słupów” oraz giełdy kryptowalutowe. Pan Andrzej nie wyraził zgody na te transakcje, a mimo to banki odmówiły mu polubownego zwrotu pieniędzy.


Zasada D+1, czyli natychmiastowy obowiązek zwrotu środków przez bank.

Ustawodawca doskonale zdaje sobie sprawę z przewagi technologicznej i finansowej banku nad konsumentem. Z tego powodu w art. 46 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych (u.u.p.) wprowadzono tzw. zasadę D+1.

Zgodnie z tym przepisem, po zgłoszeniu nieautoryzowanej transakcji bank ma obowiązek zwrócić skradzioną kwotę na konto klienta najpóźniej do końca następnego dnia roboczego po otrzymaniu zgłoszenia lub wykryciu incydentu. Bank powinien przywrócić rachunek do stanu, jaki istniałby, gdyby do oszustwa w ogóle nie doszło.

Jedynym ustawowym wyjątkiem, kiedy bank może wstrzymać się ze zwrotem w rygorze D+1, jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie, że to sam klient próbuje dokonać oszustwa, o czym bank musi na piśmie powiadomić organy ścigania.


Przełomowy wyrok TSUE – Bank nie może sam zarzucić Ci „rażącego niedbalstwa”.

Banki w Polsce przez lata masowo ignorowały zasadę D+1. Standardową praktyką stało się odrzucanie reklamacji z argumentem, że klient przekazał kody SMS lub zainstalował aplikację, a więc dopuścił się „rażącego niedbalstwa”.

Ta bezprawna praktyka została ostatecznie przekreślona przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (wyrok TSUE w sprawie C-70/25).


Co rozstrzygnął TSUE?

  1. Bezwzględny obowiązek zwrotu: Bank nie może odmówić natychmiastowego zwrotu środków na podstawie samego tylko przeczucia lub zarzutu, że klient zachował się lekkomyślnie.

  2. Kolejność działań: Najpierw bank musi oddać pieniądze klientowi. Jeśli uważa, że klient ponosi winę (działał w nieuczciwych zamiarach lub dopuścił się rażącego niedbalstwa), bank może dochodzić zwrotu tych środków w odrębnym postępowaniu przed sądem.

  3. Ciężar dowodu: To na banku, jako profesjonalnym podmiocie, spoczywa ciężar udowodnienia, że transakcja została w pełni autoryzowana lub że doszło do celowego naruszenia zasad bezpieczeństwa przez klienta. Sam fakt zarejestrowania użycia kodu czy loginu nie jest na to wystarczającym dowodem!


Co zrobić, gdy bank odmawia zwrotu pieniędzy? Krok po kroku:

Jeśli padłeś ofiarą oszustwa internetowego, a bank zignorował Twoją reklamację, wykonaj następujące kroki:

Krok 1: Zgłoszenie na policję i powiadomienie banku

Niezwłocznie zastrzeż karty, zablokuj dostęp do bankowości elektronicznej i zrób zgłoszenie w banku. Udaj się również na najbliższą jednostkę policji. Pamiętaj: Nawet jeśli prokuratura po pewnym czasie umorzy śledztwo z powodu niewykrycia sprawców (co zdarza się bardzo często), postanowienie to stanowi urzędowy dowód na to, że padłeś ofiarą przestępstwa.

Krok 2: Przedsądowe zawezwanie do próby ugodowej lub Rzecznik Finansowy

Przed skierowaniem sprawy do sądu warto wystosować do banku przedsądowe wezwanie do zapłaty lub wniosek o zawezwanie do próby ugodowej. To jasny sygnał dla instytucji, że nie zamierzasz rezygnować ze swoich praw i jesteś przygotowany na ścieżkę sądową.

Krok 3: Sądowy pozew o zapłatę przeciwko bankowi

Jeśli bank nadal uchyla się od odpowiedzialności, jedyną skuteczną drogą staje się wniesienie pozwu do sądu o zapłatę skradzionej kwoty wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Przed sądem to bank będzie musiał udowodnić sprawność swoich systemów bezpieczeństwa i wykazać Twoje rzekome rażące niedbalstwo – co przy wsparciu doświadczonego adwokata jest dla banku niezwykle trudne.


Często zadawane pytania (FAQ)

Czy zainstalowanie aplikacji AnyDesk przekreśla moje szanse na zwrot pieniędzy?

Nie. Działanie pod wpływem wyrafinowanej manipulacji i socjotechniki oszustów nie jest tożsame z rażącym niedbalstwem. Banki mają obowiązek posiadać systemy antyfraudowe, które powinny blokować nietypowe, wysokie transfery na nieznane rachunki – szczególnie wykonywane z obcych adresów IP czy urządzeń.

Policja umorzyła śledztwo, bo nie znaleziono hakera. Co teraz?

Umorzenie śledztwa przez policję dotyczy poszukiwania anonimowych sprawców oszustwa, a nie odpowiedzialności cywilnej banku. Postanowienie o umorzeniu śledztwa jest wręcz przydatnym dowodem w sądzie, gdyż potwierdza, że padłeś ofiarą cyberprzestępstwa.

Ile mam czasu na zgłoszenie nieautoryzowanej transakcji?

Zgodnie z prawem, nieautoryzowaną transakcję należy zgłosić bankowi niezwłocznie po jej wykryciu, nie później jednak niż w ciągu 13 miesięcy od dnia obciążenia rachunku.

Nie zostawaj z tym sam – pomożemy Ci odzyskać pieniądze

Odmowa ze strony banku bywa paraliżująca, ale nie oznacza przegranej. Banki wykorzystują niewiedzę konsumentów, licząc na to, że poszkodowani poddadzą się po pierwszym odrzuconym pismie.

W ADWK Kancelarii Adwokackiej skutecznie reprezentujemy klientów w sporach z instytucjami finansowymi. Analizujemy stan faktyczny, wskazujemy uchybienia w procedurach antyfraudowych banku i prowadzimy sprawy na każdym etapie – od reklamacji po reprezentację w sądzie.

Skontaktuj się z nami i odzyskaj swoje oszczędności!

Zadzwoń lub napisz do nas: przeanalizujemy Twoją sytuację i wskażemy najlepsze rozwiązanie.

 
 
 

Komentarze


bottom of page